Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 296 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


5000 kilometrów(tyle zrobiłem w obie strony za pomoca autokaru)

sobota, 18 października 2008 8:02
Witajcie w Ojczyźnie! Jestem wcześniej niż się spodziewałem:-\. Niestety moja żona zatęskniła i po dobroci radziła mi powrócic. Cos tam jeszcze po drodze usłyszała...:):):)
 No, ale rodzina to rzecz święta(i jeszcze innych parę rzeczy) więc powziąłem tą trudną dezyzję powrotu do rzeczywistości. Żona opłaciła mi bilet powrotny w Warszawie. No i sobie z żalem w poniedziałek poszedłem na przystanek autobusowy w Carcassonne gdzie miałem odjazd do Polski. Przez Francję, Wlochy, Austrię i Słowację. A autobus firmy EUROLINES jechał sobie aż z Lizbony zapełniony Afroeuropejczykami. Autobus nadjeżdża, chwytam walizkę i ładuję do luku bagażowego autobusu. A tu kierowca wrzeszczy coś po portugalsku do mnie. Ja do niego po francusku, a on ,że nie rozumie. Po polsku gamoń też nie rozumie!!!
 Zrozumiałem tylko, że nie ma mnie na liście pasażerów.                     I Ten Portugal wywalił mi walizkę z autokaru , zatrzasnął drzwi i pojechał!!! No i sobie sam zostałem na tym przystanku. Puściłem tylko piękną dwuminutową( bez powtarzania słów) wiąchę warszawską, ale autobus się nie przestraszył i nie zatrzymał... . Świadkiem tego zdarzenia była Pani Roksett, czyli Madame Rosette. Wzięła mnie do siebie do mieszkania swoim autem i zaczęła dzwonic w rózne miejsca. Bylismy tez w żandarmerii francuskiej. Dzwoniliśmy też do konsulatu polskiego w Lyonie. Tam rodaczka powiedziała mi, że nie może mi pomoc i żebym sobie radził sam. Zauważyłem, że cholera wierzyła we mnie  :)   Koniec końców Madame Rosette zapoznala mnie z Agnieszką, która mieszkała na stałe w tej przepięknej okolicy. Jest mężem byłego członka francuskiej Legii Cudzoziemskiej.    Dostatnio im sie żyje willowej dzielnicy Carcassone. Maja piekny dom, trzy auta i dwoje dzieci Agnieszka załatwiła mi hotel przy samym zamku Carcassonne. No i przyjeżdżała do mnie autem i zabierała na kolację. Generalnie powiedziała mi szczerze, że z Polakami kontaktów nie utrzymują( maja złe doświadczenia), ale, że zaryzykuje. Oczywiście awanturę zrobiliśmy w firmie EUROLINES. Awanturę w kilki językach... Oni przepraszają i mówią, że w środę mogę pojechac do Polski na ten sam bilet. I w środę sobie idę na przystanek. I co? I autobus w ogóle nie przyjechał do miasta!!!   I z powrotem do hotelu i na kolację do Agnieszki. Byłem bliski załamania. No bo czy to możliwe, żebym w dobie Internnetu, komórek, autostrad  itp nie mógł się dostac do Polski? Powiem tylko krótko, że za trzecim razem autobus przyjechał i wziąl mnie na poklad. Ale przyjechał prawie godzinę wcześniej. Ciekawe czy jak bym przyszedł punktualnie to by na mnie czekał. Mam wątpliwości.    Dlatego na wzselki wypadek ostrzegam czytelnikow przed firmą EUROLINES.
Mówili mi, że to nie pierwszy przypadek taki jak mój. Z drugiej jednak strony dzięki tym liniom poznałem Rosette,  Agnieszkę i Kasię, oraz dokładnie zwiedziłem i obfotografowałem miasto Carcassonne.    Sama podróż jest przepiękna. Zamki na Slowacji....Morze Sródziemne, góry w Italii, Nicea, Cannes, St. Tropez, Marsylia, Avignon, Tuluza plantacje winogron....i wiele innych przepięknych włoskich miasteczek. Przy okazji chciałem podziękowac mojej siostrze z Florencji, bo też bardzo mi pomogła. Czyli z rodziną od czasu do czasu wychodzi się pięknie nie tylko na fotografii No i dodam  na blogu galerię fotek pt. Francja. Wracałem do Polski w towarzystwie studentki z Lublina. I tak nam bardzo fajnie podróż zleciała. Kasia jak przysypiała to opuszczała głowę na moje ramię. Oczywiście bezwiednie. No to ja wterdy nie mogłem akurat spac i bujałem sobie w oblokach...A teraz myślę co by tu powiedziec w domu, żeby się jeszcze raz gdzieś wyrwac
. Ale nie bardzo wiem jak to zrobic. Może mi ktos podpowie? A tu prosze jest filmik zrobiony przeze mnie jak przejeżdżałem przez Niceę. Zapraszam jeśli ktoś lubi klimaty śródziemnomorskie:   PRZEJAZD PRZEZ NICEĘ
Pozdrawiam z Mazovsza Rosette, Agnieszkę, Kasię i Was wszystkich tu zaglądających.
 Vojtek
























Podziel się
oceń
0
0

komentarze (84) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 26 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  577 924  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Zajrzyj koniecznie

O moim bloogu

W tym blogu będę pisał o sprawach ważnych dla mnie i mniej ważnych, o spędzaniu czasu i o przemyśleniach swoich...na różne tematy. Zapraszam do pisania komentarzy. Vojtek

Oto cały ja:)

Jestem Vojtek. Mieszkaniec Warszawy od urodzenia.
Lubię wędkarstwo, turystykę, fotografowanie i kręcenie filmików, które umieszczam na You Tube. Lubię też poznawać ludzi ich problemy.
Żyję tak jak leci:) I staram się nie przeszkadzać innym.
I często mi się to udaje.
Jak chcesz to napisz. VARSOVIE@WP.PL

Aktualny PageRank strony warsawman.bloog.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO

Statystyki

Odwiedziny: 577924
Wpisy
  • liczba: 65
  • komentarze: 7653
Galerie
  • liczba zdjęć: 292
  • komentarze: 628
Bloog istnieje od: 4143 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl