Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 296 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Nasza klasa

niedziela, 23 listopada 2008 22:25

Oczywiście byliśmy z synem u Janka w Falenicy.Ale o tem potem. Wczoraj 22.11.2008 byłem na spotkaniu klasowym . Odbyło się ono w restauracyjce "Retro" Niedaleko Placu Wilsona. Kiedyś w pobliżu mieściła się sławna na całym Żoliborzu restauracja-mordownia "Kosmos". Picie na stojąco i na siedząco...Na zakąskę barmanka podawała kotleciki z ryb z pobliskiej Wisły...ryby fenolówki...Trzeba było je brac, bo wtedy zakąska była obowiązkowa! ... Zdarzyło się, ze tam nawet orbitowałem. W Kosmosie byłem jeszcze przed Hermaszewskim:):):).  Raz nawet spadłem na ziemię jak meteor. Po prostu wypadłem z orbity...Straciłem buty. A były wtedy na kartki. Słowo honoru! A za tydzień moja dawna sąsiadka zaprosiła nas do swojego nowego  mieszkania. Jest trochę(a nawet bardzo) odchylona od pionu, więc będzie ciekawie. Tylko kiedy to wszystko opisać?

Pierwszeństwo ma spotkanie wczorajsze mojej klasy z liceum ogólnokształcącego im. Stefanii Sempołowskiej na Żoliborzu. Maturę zdawaliśmy niedawno, czyli przedwczoraj. Dokładnie w 1973 roku. I tak samo wyglądaliśmy jak kiedyś! Czas zatrzymał się w miejscu! Dzięki Bogu i Partii(wtedy jeszcze królowała) Stawiliśmy się w komplecie. Prawie. Jacka G. Nie było. No i nie mogliśmy namierzyć Janusza D. Vel „Dzięcioł" Gdzieś sobie kuka, ale się znajdzie. To wszystko zorganizował Janek profesor Politechniki Warszawskiej razem z Jarkiem. Nie profesorem, ale jednak człowiekiem? W Krakowie to jak się podobno rzuci kartoflem to się trafi albo w profesora, albo w doktora. W Warszawie jest jednak bezpieczniej:):):)

 Atmosfera na spotkaniu była super, taka jak dawniej w szkole w klasie.... Jak widziałem palących kolegów i koleżanki, to mi się przypominało jak paliło się w szkole na przerwach.  A jak zabrakło papierosów to się robiło tak zwane Extra Kiblowe...czyli skręcony papier toaletowy. To były bardzo drogie cygara(niech się schowa Fidel Castro), bo papier toaletowy był białym krukiem wtedy. Tak jak i deski klozetowe.    Ale byliśmy szczęśliwi, uśmiechnięci, zapaleni, zakochani, rozmarzeni, energiczni i chcących czegoś więcej od życia niż tak jak w piosence PERFECTU:" Proza życia to przyjaźni kat.....pęka cienka nic...telewizor, meble mały fiat o to marzeń szczyt" Dzięki Bogu  i nas samym byłem między takimi ludźmi. I jestem teraz. Czyli cienka nic nie pękła. No i spotkałem się z Wiesią. Proszę nas porównać na fotkach. A kim była Wiesia?

            Wiesia była dla mnie Lamborghini, Ferrari, Bugatti Veron Maserati w jednym   Siedziałem za Wiesią w ławce i nie mogłem się skupić. Bujałem sobie w obłokach.....Nie sam oczywiście tylko z Wiesią.. Za to nauczycielka bez zbytniego skupienia stawiała mi dwójki. Dlatego, że pał nie było. Lidka i Irka jak zawsze uśmiechnięte. Głupio się spytać czy to zęby prawdziwe. A nawet może niegrzecznie. Nie tańczyliśmy, więc ewentualne zamienniki szczękowe nie powypadały na podłogęlimo Jurek spokojny, opanowany, trochę tajemniczy...Takie spotkanie też powoduje czasami nostalgię i chęć powrotu(tak na niby) do dawnych czasów...Ale wehikułu czasu nikt jeszcze nie wymyślił. Nawet Janek O. Vel „profesor" No i musze dodac, że nikt nie orbitował. Widoczne bar "Kosmos" już nie oddziałowuje... A szkoda...O tempora o mores!

Dziękuję wszystkim, za to , ze byli, dziękuję za to, że są i dziękuję za to, że będą. A Wiesi dziękuje za wszystko. Najwięcej za to czego nie było...........ale mogło byc

Vojtek&kompania z naszej klasy

Ps. Fotki czarno-białe robił Janek Ogrodzki-kolega z klasy. Przepraszam, ale zapomniałem, że mam nie podawac nazwiska.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (96) | dodaj komentarz

Cmentarz, Dzień Niepodległości, Janek

środa, 12 listopada 2008 20:07
No i byłem z żoną na Cmentarzu Żydowskim. Prosiła mnie o to koleżanka Ania z mojej podstawówki(znowu koleżanka!) Ania ma tam grób swojej starszej siostry. Wyjechała do Izraela w 1968 roku nie z własnej woli.... Wiadomo jak było. Tu się kłania tow. Gomułka... Odszukaliśmy grób, uprzątnęliśmy i zapaliliśmy świeczki. Zwyczajowo to się podobno kładzie kamyczki na grób. Ania zadzwoniła i dziękowała ponad godzinę. I nie mogłem ustać przy telefonie. Aniu zrobiłem to o co mnie prosiłaś. Oczywiście, że nie wszystko zrobię o co mnie poprosisz. Jestem żonaty. I jestem tego pewny na 99%.   Uważam , że w czasie nauki w szkole każdy młody człowiek powinien zobaczyć ten cmentarz. Żaden opis i film tego nie zastąpią. Proszę parę fotek. I się proszę zastanowić jak tak mogli robić nasi zachodni sąsiedzi. Kulturalni, o bogatej historii, zasobni, mądrzy. A jednak tak było. Przy okazji zobaczyliśmy wycieczkę z Izraela. Z  agentami ochrony... Rąk do góry nie podniosłem, bo miałem za krótkie rękawy i to by było bardzo niewygodne...

Syn zapragnął znowu chodzić na tą sztukę walki. Pomimo, że złamał palec w czasie treningu. Ale się zgodziliśmy, bo jednak dobrze się uczy. Nauczycielka od matmy miała tylko pretensje, że  Olgierd podaje wyniki zadań od razu a nie cała drogę dojścia. Pokrzyczałem trochę na syna i powiedziałem, że jak nie będzie trochę głupszy od nauczycielki to nie będzie trenował. I już!!! !Jakoś w tym roku nie ma czasu na konkursy matematyczne. Giertycha już nie ma a syn ma dwa razy po 7 lekcji w tygodniu. No i plecak waży chyba tyle ile nagrobek cmentarny(to a propos cmentarza)! A w Anglii jak byłem to dzieci miały książki w szkole. No ale Angole to wszystko maja odwrotnie. . 11 listopada połaziłem sobie pooglądać obchody Dnia Niepodległości.... Proszę trochę fotek. Mam nadzieję, że ta ciężarówka pod Hotelem Victoria to nie służbowe auto naszego Prezydenta:-D:-]. A nie daj Boże, żeby to był sabotaż? W sumie było lekko, łatwo i przyjemnie... Dzień, w którym nasi politycy się poobrażali na siebie. To jest Dzień Obrażenia...Porażające to jest. Polecam na ta okazje książkę Pawła Jasienicy pt. „Polska Anarchia" A propos Jasienicy. Dostałem propozycję epizodu w filmie o Nim. Ale niestety pracuję i musiałem odmówić. Bo kręcenie miało być w dni powszednie... No i jeszcze miała grac Paulina, to ta, która przesłuchiwałem w WICHRACH KOŁYMY. W takim razie może Ją przesłucham prywatnie? W ramach samokształcenia? Zapomniałem napisać, że u nas oddano na raz trzy stacje metra. No i jakaś para robiła sobie tam fotki. Metrem do ślubu w Warszawie jest szybciej niż autem. Dlatego metro jest OK.!

Syn poszedł grac w piłkę. Żona sprawdza papiery w domu. Aha! Mam prawo jazdy. Przyniósł mi je do domu niejaki Pan Menel. Tak się wyraziła żona(>_<). Dostał za to od żony datek na kieliszek chleba. Należało się!!! A ja bardzo dziękuję.........Dodałbym jeszcze wino, ale mnie w domu nie było świętowałem 90 rocznicę naszej niepodległości...

Wczoraj zadzwonił do mnie Janek O. Zaprasza mnie na spotkanie klasowe. Oczywiście, że pójdę. Takich Janków chyba jest tylko paru w Polsce. I nie dlatego, że jest profesorem Politechniki Warszawskiej(elektronika). Janek był bardzo dobrym kolegą szkolnym. Był też bardzo zdolny i pracowity. I był najlepszym specem od muzyki młodzieżowej(tak to się wtedy określało) Politechnikę Warszawską ukończył z medalem jako najlepszy absolwent. I dostał za to mieszkanie. Tak to wtedy za komuny było. Mieszkania od razu Janek nie dostał dlatego, że był działaczem świeckim kościoła. Tak też było za komuny... Ale w końcu dostał.!W niedzielę jadę z synem do mojego kolegi. Też ciekawy człowiek.  Miałem tez dziwne zdarzenie. Symbol naszych czasów. Ale nie wszystko można napisac w jednym odcinku.....Ale o tem potem;-)


No dobrze, dziękuję kończę na dziś....

Vojtek&Niepodległośc.


 



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (67) | dodaj komentarz

Wyróznienie w konkursie blogowym

czwartek, 06 listopada 2008 19:29
Właśnie wczoraj powiadomiła mnie koleżanka z bloga na-pewno.blog.onet.pl , że dostałem wyróżnienie w konkursie blogowym pt.WAKACYJNE WSPOMNIENIA. Bardzo się ucieszyłemW nagrodę dostanę niespodziankęW tym celu musiałem podac adres zamieszkania i dowód, że jestem pełnoletni. Ktoś mi powiedział, że nagrodą jest blondynka, dlatego trzeba byc pełnoletnim. A niech będzie i blondynka.  Bo komputer i laptop juz mam. Żonę zreszta też(młodsza o 10 lat, pracowita, miła, konsekwentna, wyrozumiala, dobra i pilnująca kasy. Ae i stanowcza też) Poza tym czuję się świetnie. Czego życzę wsystkim tu zaglądającym   A poniżej bloga mi reklamuje Maryslianka. Studentka architektury wnętrz. Made in France. Parę razy robiła mi fotkę w Carcassonne. No to ja jej zrobiłem raz. To znaczy fotkę. Następny wpis dam za tydzień. Bo trochę jestem wkurzony. Zgubilem wczoraj  portfel a wnim prawko i 700 zł.. Oczywiście uczciwy znalazca proszony o zwrot. Nasz kraj zasypany jest takimi znalazcami........ Tym razem to ja dam znalzazcy nagrodę-niespodziankę.
Vojtek wkurzony;-[

Ps. Zdjąłem z tapety moją poprzednią fotkę. Dam ciekawsze zdjęcia. Tym samym pokażę, że na mojej drodze spotykałem nie tylko koleżanki, ale i kolegów Ten kolega w kapeluszu, to obiezyświat i speedy emeryt z Montrealu z Kanady. Przemierza sobie Europę bo jest na emeryturze. Nie śpieszy mu się.... ma czas. A jak wiadomo czas to pieniądz. Ci fajni koledzy przy stole w hoteliku to emeryci Szwajcarscy. Pochwalili mnie za akcent francuski. To znaczy ja to tak zrozumiałem. I podobał mi się ich autocamping na kółkach. Pięknie wyposażony i pomalowany...Natrysk, zamrażarka, lodówka, telewizja satelitarna......Czyli willa na kółkach:)
Czego wszystkim życze na emeryturze. Ale i teraz też... Dzisiaj idę z żoną(musze to podkreślic) na Cmentarz Żydowski w Warszawi
e. Prosiła mnie o to koleżanka z Izraela(znowu koleżanka!) Mamy odnaleźc grób jej siostry i uporządkowac i zapalic świeczki. I zrobimy to. Ania wyjechała z Polski w 1968 roku...No przecież nie z własnej woli. Wiadomo jak było...:( Za tydzień jadę z synem w odwiedziny do mojego kolegi. Dzięki jego ojcu rozmawiałem z prawdziwym Rockefelerem. Ale o tem potem. To by było na tyle
Vojtek&Koledzy












Podziel się
oceń
0
0

komentarze (83) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 26 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  577 917  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Zajrzyj koniecznie

O moim bloogu

W tym blogu będę pisał o sprawach ważnych dla mnie i mniej ważnych, o spędzaniu czasu i o przemyśleniach swoich...na różne tematy. Zapraszam do pisania komentarzy. Vojtek

Oto cały ja:)

Jestem Vojtek. Mieszkaniec Warszawy od urodzenia.
Lubię wędkarstwo, turystykę, fotografowanie i kręcenie filmików, które umieszczam na You Tube. Lubię też poznawać ludzi ich problemy.
Żyję tak jak leci:) I staram się nie przeszkadzać innym.
I często mi się to udaje.
Jak chcesz to napisz. VARSOVIE@WP.PL

Aktualny PageRank strony warsawman.bloog.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO

Statystyki

Odwiedziny: 577917
Wpisy
  • liczba: 65
  • komentarze: 7653
Galerie
  • liczba zdjęć: 292
  • komentarze: 628
Bloog istnieje od: 4143 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl