Bloog Wirtualna Polska
Są 1 268 033 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Dzień Niepodległości 2010

sobota, 27 listopada 2010 5:24

11 listopada Święto Niepodległości. Jadąc metrem do pracy przeczytałem w bezpłatnej gazecie Metro(wszechogarniający koncern Agora), że dziennikarz  GW namawia i organizuje blokadę legalnego Marszu Niepodległości.

I  dzięki Sewerynowi Blumsztajnowi dowiedziałem się o tym legalnym marszu. Więc oczywiście sobie poszedłem wyznając zasadę, że „posiedzę sobie w domu na emeryturze”

Oglądanie przesłodzonych uroczystości państwowych zupełnie mnie nie interesuje. Tak jak nadawanie sobie odznaczeń  przez władzę w tempie akordowym. Prawie wyłącznie kolegom i znajomym z internowania i z pod celi w stanie wojennym. Bojówkarzom zwołanym przez dziennikarza GW udało się zablokować legalną manifestację, która poszła Powiślem. Niestety policja i jej zachowanie przypomniało mi stan wojenny i manifestacje, w których ja brałem wtedy udział.

Aresztowano kilku uczestników tej nielegalnej ”antyfaszystowskiej” blokady w tym Naczelnego Geja Polski pana Biedronia.

Zrozumiałem też co oznacza wg Gazety Wyborczej słowo faszysta. Faszystą można nazwać każdego KTO MA INNE POGLĄDY I NAM SIĘ NIE PODOBA.

Jak w dyskusji z przeciwnikiem zabraknie argumentów to zawsze można krzyknąć: Ty faszysto, ty Żydzie, ty moherze!

Zapraszam na relację z Marszu Niepodległości. Tego nie było w TV!

 

 

 

Pierwsza klasa licealna mojego syna ma wyjechać  do Londynu na 8 dni. Taka wycieczka integracyjna. Koszt 1500 zł. No i jeszcze oczywiście kieszonkowe, itp. itd.

Czy rzeczywiście pierwsze spotkanie integracyjne musi się odbywać od razu w Londynie? A jak ktoś ma dwoje dzieci to jak sobie poradzi finansowo? A nie można tak na pierwszy raz w Polsce?

Ale syna wycieczka to przypomniała mi mój pobyt w Anglii u mojego Wujka Janusza. Nie żyjącego już. Rok 1986.

Pracowałem u wuja i mieszkałem. Wujek Janusz to bardzo ciekawa osobowość. Wysokiej klasy inżynier lotniczy. Miał trzy żony i trzech synów. Marcin trafił się mu po 50-tym roku życia. Trzecia żona ciocia Joyce żyje. Wspaniała kobieta. Jak pracowałem w Irlandii to sama do mnie zadzwoniła i zaprosiła na święta i Wigilię do siebie do UK

 

Ciotka Joyce miała hobby kuchnię. Nigdy tak nie jadłem jak tam w Anglii. Koledzy w pracy otwierali moje pudełko ze śniadaniem i patrzyli co mi tam ciocia przygotowała!

Do Polski wróciłem lekko zaokrąglony:):):) No i ten nick na blogu VOJTEK pochodzi z Anglii. Tak tam widniałem na liście płac.

Wujek  miał firmę produkującą sprzęt medyczny. A oprócz tego ciągle coś wymyślał. Pytam się wujka” ile zapłaciłeś za te plastikowe okna z gazem w środku”

A on na to, ze tylko pierwszą ratę. Bo przekonstruował te okna i firma je produkująca za to zwolniła w podzięce z reszty rat. Drugim  razem jakaś firma lotnicza prosiła o jakieś doradztwo i pomoc. A wuj im odpisał, że jako zapłatę to chce  pobyt wujka i cioci dwa tygodnie w Norwegii. I jest wieczorem telefon od firmy, że się zgadzają!

I tak sobie wujek na emeryturze po świecie jeździł. W tym i do Polski.

Jak syn będzie w Londynie to możliwe, że z ciocią się spotka. Ojciec wujka Janusza był przed wojną w Polsce dyrektorem fabryki broni w Radomiu. To polska inteligencja techniczna, która budowała polski przemysł. Dziś już prawie polskiego przemysłu nie ma. Teraz to się można na przyjęciu pochwalić ile to zakładów się pozamykało.

 

 

 

Dostałem zaproszenie na kolejne, już trzecie spotkanie klasowe. Ale nie poszedłem. Najważniejsze i najciekawsze było pierwsze spotkania po 30 latach.

 Teraz po prostu to mnie nie ciągnie. Nie da się czasu zawrócić. I nie chcę też sztucznie podtrzymywać znajomości.

 

Kolega Jarek dzwonił do mnie i mówił, że będzie Wiesia. Moje szkolne marzenie. I powód mojego roztargnienia w szkole i nie najlepszych wyników w nauce:)

Na fotkach ja i W przed 30 laty i dwa lata temu na spotkaniu klasowym.

Koleżankom i kolegom z klasy życzę wszystkiego najlepszego!

 

 

 

W czwartek w TVP poinformowano, że aresztowano oszusta matrymonialnego, który się ukrywał 13 lat!  Nazwano go „drugim Kalibabką” Odsyłam do polskiego filmu Tulipan nakręconego na podstawie życia Kalibabki.

 

Zawsze fascynowała mnie psychologia. Stosunków damsko męskich. Dlaczego kobiety są tak naiwne, dlaczego tak we wszystko wierzą co się mówi, pisze.

Miałem od dzieciństwa kolegę M. Razem chodziliśmy do podstawówki na Żoliborzu. M bywał u mnie w domu i ja u Niego. Do mojej mamy M. Przychodził na korepetycje. M zakończył też edukacje na szkole podstawowej wyznając, ze „lepszy jest dobry bałach, niż byle jakie studia”  Dla nie wtajemniczonych tłumaczę, ze słowo „bałach” oznacza opowiadanie bzdur, fantazjowanie, kłamanie. Jestem tez ojcem chrzestnym jednej córki M

M był bardzo przystojny. Łatwo się opalał i od razu na brązowo. Jak wracaliśmy z wędkowania jeszcze za komuny, to pytano się M czy wrócił z Bułgarii. Dziewczyny leciały na Niego od szkoły podstawowej. I do dziś tak jest. M nigdy dziewczyn nie okradał. SAME MU DAWAŁY PIENIĄDZE.

M pracował w NRD. Znał dobrze niemiecki. Miał niemiecki Aussweiss.  Ja kiedyś mówię do kolegi. M pojedź ze mną do Niemiec.

 Potrzebuje kogoś z  językiem niemieckim w ważnej sprawie. Pada krótka odpowiedź: „ Vojtek ja się tam boje wjeżdżać. Wiesz ile ja tam dzieci zrobiłem? Niemki same mi do łóżka właziły”

 

M dał raz ogłoszenie matrymonialne. Za komuny. Internetu i komputerów w domu nie było. Podał telefon i adres. Dostał kupę listów. Dzwoni dziewczyna z pod Warszawy. A M za bardzo nie chciał z nią rozmawiać i mówi zgodnie z prawdą, ze jest alkoholikiem i , że nie dasz sobie ze mną rady.

A ona na to: „M ja Ci pomogę!” I powiedział jej, że wyśle mnie na dworzec autobusowy po nią, bo mu się z domu nie chce wychodzić. Pojechałem po tą dziewczynę. Z czystej ciekawości. Przedtem przyniosłem koledze cukier i herbatę bo tego nawet w domu nie miał.

Na Dworcu Zachodnim w Warszawie zapakowałem  nieznajomą dziewczynę do autobusu i jedziemy na Żoliborz. I mózg mi się lasuje jak dziewczyna po rozmowie telefonicznej może jechać do faceta do domu, który jeszcze kolegą wysyła, bo samemu się nie chce. Co było w głowie tej dziewczyny???

Zajechaliśmy. I nikt nie zgadnie jakie były pierwsze słowa M jak zobaczył „narzeczoną” z ogłoszenia w gazecie!

A M do niej: „ Pójdź z Vojtkiem do sklepu i kup pół litra. Alkoholik jak wychodzi z transu to nie może nagle przestać pić” No i poszliśmy. M wypił pół litra. Co było dalej to nie wiem, bo poszedłem do domu. Ze szczęką wyciągniętą ze zdziwienia aż do trampek!

Z M(pseudonim Banderas) spotkałem się w zeszłym roku na pogrzebie naszego wspólnego kolegi. Przyjechali pięknym  mercedesem. Prowadziła dziewczyna. Pomyślałem tylko sobie, że długo tym mercem nie pojeździ ta dziewczyna. Ale to jej wybór. . M z długimi włosami jak artysta. Długi płaszcz skórzany z wizerunkiem wilka na plecach.

M puści każdą ilość pieniędzy! Które dobrowolnie ofiarowują mu kobiety.

Nie będę przedłużał. Ale przygody damsko-męskie M to by starczyły na jeden długi serial.

Fotkę zamieściłem za zgodą M. Powiedział tylko, żebym mu twarzy nie zamazywał.

Ja jednak to zrobiłem.

Bo nie chcę mi się znowu na Dworzec Zachodni jechać!

Po następną „zakochaną” dziewczynę.

Pozdrawiam w listopadowy poranek

Vojtek

 




 

Post Scriptum

Zostałem zakwalifikowany na BLOG FORUM GDAŃSK 2010. Głównie dlatego, że mam wielu rozmowców, dyskutantów, znjomych i przyjaciół blogowych. Wrogów też mam. Ale dobrych wrogów, rycerskich to ja szanuję.

Czyli kończąc tą autoreklamę chciałbym wszystkim podziękować. Zaproszenie jest na jedną osobę. Więc nikogo z Was nie zabiorę. Ale przecież jest jeszcze JUTRO.

A jutro wszystko się zdarzyć może:):)

Bądą fotki i film z tego Forum. Ostatni raz w Gdańsku byłem w 2000 roku.

Jeśli miałbym nie mieszkać w Warszawie to tylko w Trójmieście.

Albo w Marsylii. Ale w mieście portowym. Kliknij na vlepkę poniżej to sie dowiesz co będzie na tym forum

Vojtek z nad Wisły

 



 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (129) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 25 września 2017

Licznik odwiedzin:  625 861  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Zajrzyj koniecznie

O moim bloogu

W tym blogu będę pisał o sprawach ważnych dla mnie i mniej ważnych, o spędzaniu czasu i o przemyśleniach swoich...na różne tematy. Zapraszam do pisania komentarzy. Vojtek

Oto cały ja:)

Jestem Vojtek. Mieszkaniec Warszawy od urodzenia.
Lubię wędkarstwo, turystykę, fotografowanie i kręcenie filmików, które umieszczam na You Tube. Lubię też poznawać ludzi ich problemy.
Żyję tak jak leci:) I staram się nie przeszkadzać innym.
I często mi się to udaje.
Jak chcesz to napisz. VARSOVIE@WP.PL

Aktualny PageRank strony warsawman.bloog.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO

Statystyki

Odwiedziny: 625861
Wpisy
  • liczba: 65
  • komentarze: 7658
Galerie
  • liczba zdjęć: 292
  • komentarze: 628
Bloog istnieje od: 4234 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl