Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 299 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Zarybianie i motocykle

niedziela, 25 kwietnia 2010 20:50

Niedawno na wsi tam gdzie wędkuję i czasem pomieszkuję nasi koledzy z Towarzystwa Wędkarskiego zarybili amurem oraz po raz pierwszy dużym karpiem nasze wody. ASmury dorastaja u nas powyżej jednego metra. Dlatego chyba, że trudni je złowić.
I na razie wędkować nie można. Mały narybek też jest wpuszczony. Łapać rybki będzie można od 1 maja. Wtedy też odbędą się zawody wędkarskie. Mnie na zawodach nie będzie bo akurat będę bawił na ślubie i weselu kolegi z pracy. Białostockie. O ślubie i weselu napiszę w następnym wpisie
Jedzie prawie cała nasza praca. Mam nadzieję, ze fajnie będzie.  Wesela jest na ponad 200 osób i będzie trwało 2 dni(tak się przewiduje) Poniżej fotki z zarybiania tegorocznego.


24 kwietnia czyli wczoraj sobotę byłem na oficjalnym otwarciu sezonu motocyklowego. Impreza odbyła się na warszawskim Bemowie. Super imprezka. Na końcu odbyła się defilada motocykli, skuterów, quadów, trójkołowców...
Kawalkada jechała przez Warszawę głównymi ulicami w asyście policji. Oczywiście światła na skrzyżowaniach świeciły się dla nas na zielono. Ponad 1500 maszyn!
Huk, smród spalin, palenie gumy itp...ale odbyło się to w sposób zdyscyplinowany i bez ekscesów.  Najgłośniej było  w tunelu koło Dworca Zachodniego. Kto słuch miał to raczej teraz tez ma , ale słabszy:)

Na Marszałkowskiej odbyło się "palenie gum" i strzały z tłumikow...Naprawdę jestem pod wrażeniem.


W międzyczasie byłem na skuterze w Palmirach w Puszczy Kampinoskiej.......
Naprawdę fajnie się jeździ skuterem.
A syn przestał się interesować jazdą skuterem. Może to i dobrze? Teraz ma przed sobą wybór liceum.
I zdaje się, ze jakąś dziewczyna ma. Bo się szykuje i kąpie ze trzy godziny. I w domu jakoś spokojniejszy. Ja odwrotnie. Jak kogoś poznam to jestem niespokojny i oczy mam rozbiegane. Nie mówiąc już o myślach kołaczacych sie po głowie.


Jest w Warszawie jedna dziewczyna z bloga. Mamy się spotkać. Raz spotkałem się z Tomkiem jak biegł maraton w stolicy.  To jest blog Tomka. Bardzo sobie cenię jego wypowiedzi na rózne tematy: blog Tomka   Z dziewczyną z blogosfery się jeszcze nie spotkałem. Na razie rozmawialiśmy telefonicznie. Czyli wszystko przede mną? :) Oczywiście spotkanie na gruncie koleżeństwa. Jest przecież takie pojęcie prawda?
Tylko co w domu powiedzieć? Może ktoś coś na szybko wymyśli, żeby to miało ręce i nogi. Przecież nie powiem, że idę na Plac Zamkowy pożyczyć cukier od młodej dziewczyny. Albo zapytać się o godzinę? Ale najpierw zapytam sie żony. Kręcić za bardzo nie potrafię.......A to jest wielka sztuka kręcenie...



Kończę ten krótszy niż zwykle wpis.
Pozdrawiam wszystkich czytelników prawdziwie wiosennie.
Vojtek&skuter&wiosna

 

Ps. Dziękuję za wszystkie cenne rady jeśli chodzi o to spotkanie. Oczywiście, że żona wie. Choćby dlatego, że zna adres mojego bloga. Świat wirtualny jest może i piękny. Ale bardziej mnie pociąga świat rzeczywisty.

Oczywiście w rozsądnych granicach. Szacunek i zaufanie przede wszystkim...

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (146) | dodaj komentarz

Niewyobrażalna tragedia, 10 kwietnia 2010 roku

niedziela, 11 kwietnia 2010 17:48

Pojechałem wczoraj skuterem na wieś na rybki.
Rozpoczęcie sezonu, społeczne sprzątanie naszych jeziorek i najbliższej okolicy.
Dostałem telefon od żony czy słyszałem o wypadku. Odpowiedziałem, że nic nie słyszałem i , że ryby nie biorą, ale teren wysprzątany.
Oczywiście przez kilka minut myślałem, że to jakieś makabryczne głupie żarty. Mimo, że żona tak nie żartuje.
NIESTETY TO NIE ŻARTY TYLKO WIELKA TRAGRDIA!

Nie tak dawno fotografowałem trzy osoby, które teraz nie żyją. Panią Jarugę-Nowacką, Pana Szmajdzińskiego i Panią Walentynowicz.

CZEŚĆ ICH PAMIĘCI !


Dzisiaj byłem na Placu Piłsudskiego zapalić lampkę. Bliżej Pałacu Prezydenckiego się nie dopchałem. Pójdę jeszcze raz wieczorem. Możliwe, że z żoną. Tylko cyfrówkę musze skombinować, bo jeszcze nie kupiłem(poprzednia jak pisałem zniszczona). U nas dziś centra handlowe pozamykane, ale nie wiem czy wszystkie.


A moje osobiste refleksje tak na szybko?
Napiszę, choć może pora nie odpowiednia na to. Ale ja jestem osobą prywatną i tak prowadzę bloga jak chcę. I mam swoje odczucia i nie jestem cyborgiem sterowanym przez speców od wizerunku i reklamy.



Jak słyszę krokodyle łzy wylewane przez różnych dziennikarzy, polityków i ludzi publicznych nad śmiercią Pary Prezydenckiej, to nóź mi się w kieszenie otwiera(wędkarski) Nad zakłamaniem tych ludzi !!!

Nie tak dawno jeszcze lżyli prezydenta Kaczyńskiego jak się dało! Pewna stacja prywatna i jej dziennikarze prześcigali w wyśmiewaniu się z Prezydenta Kaczyńskiego
Widzieli w Nim wszelkie zło jakie Polskę ogarnęło...Nienawiść do Braci Kaczyńskich uczyniono POPRAWNOŚCIĄ POLITYCZNĄ

Po tragicznym wypadku w Smoleńsku jest teraz FESTIWAL MIŁOŚCI DO NIEŻYJĄCEJ JUŻ PARY PREZYDENCKIEJ!

A jeszcze nie tak dawno był FESTIWAL NIENAWIŚCI....



Pan Prezydent Kaczyński był jak na razie jedynym prezydentem Polski wybranym w wolnych wyborach, który miał wyższe wykształcenie! Pani Maria Kaczyńska była jedyną żoną prezydenta, która mówiła czterema językami obcymi.
To się nie podobało? I nie podobało się to, że nie został Prezydent Kaczyński złapany na żadnym złodziejstwie, nie zajmował się „biznesem" nie zapychał swojej kasy...Wokól Pana Prezydenta nie kręcili się"szemrani biznesmeni", bo wiedzieli, ze tutaj nic nie zwojują. A lgną do partii rządzacej...


Radek Sikorski...pupilek prywatnych mediów, Narcyz, guguś salonowy... Czy Pan też będzie na pogrzebie?
Czy Pan tez będzie kłamał o swojej rozpaczy z powody tragedii? czy będzie wychawalał a Pan pod niebiosa teraz Prezydenta Kaczyńskiego?
Jeszcze nie tak dawno Pan namawiał zebrane osoby, żeby o Prezydencie Kaczyńskim mówić jako o „byłym prezydencie" No i ma Pan już "byłego prezydenta" Wyszydzał Pan, ze Prezydent Kaczyński jest mały. Prezydent Francji i Rosji też są mali. Ale Ich Pan by sie wyszydzać nie odważył! Najlepiej to opluwać swoich rodaków? Będzie Pan nadal nawoływał do "dorżnięcia tej watahy?" 

Watahą to Wy sie okazaliści. Brak kultury, ogłady, buta, drwina........kłamstwo i zachwyt nad samym sobą...
Będzie Pan łzy ronił na pogrzebie?

 


Drugi to Pan Palikot...Pupilek też mediów prywatnych.... Występuje kiedy chce, bo „ma kasę", "uczciwie się dorobił"na biednej Lubelszczyźnie i kupował głosy wyborców.
Też Pan będzie ronił łzy na pogrzebie Prezydenckiej Pary? Lżyła Pan Prezydenta ile się dało i patrzał czy Pana popularność wzrasta! Będzie Pan na pogrzebie ze sztucznym członkiem i świńskim ryjem tak jak w TVN?


Pan Niesiołowski. Jak mówił o Prezydencie Kaczyńskim to z nienawiści krztusił się własną śliną...Odliczał dni do końca Jego kadencji...Jest koniec kadencji. Mam nadzieję, ze Pan na pogrzebie nie będzie płakał...


A może Wy trzej Panowie zrobice "prawybory". KTO Z WAS WYGŁOSI MOWĘ POGRZEBOWĄ? Będą Was lansowali w telewizji prywatnej dzień i noc....Wygra ten co będzie najbardziej płakał...


  DOŚC TEJ OBŁUDY !

Pewnie na czele z Waszym chlebodawcą premierem radzicie się speców od wizerunku i reklamy

CZY TO SIĘ BĘDZIE OPŁACAŁO?
CZY WZROSNĄ WAM PUNKTY PROCENTOWE

Bo to Was naprawdę interesuje naprawdę. I nigdy ja nie uwierzę już , że coś innego, na przykład dobro Polski.


Piszę to z goryczą, ale musiałem to napisać. I hamowałem się, żeby więcej nie napisać. Ale wypłynie to na pewno w nieuchronnych wyborach prezydenckich...


Pan prezydent Kaczyński był też moim starszym szkolnym kolegą ze szkoły podstawowej na Żoliborzu. Ulica Filarecka 2, szkoła nr.194.  Pamiętam jak obaj bracia chodzili po klasach z nauczycielką i opisywali jak się kręciło film „ O dwóch takich co ukradli księżyc"

ŻYCIA NIE MOŻNA POWTÓRZYĆ
Vojtek

 

Ps. Od czasu do czasu wstawię fotkę. Na pogrzeb się wybieram. Lecz nie wiem czy się dopcham.....

 

Ps 1. Niestety okazało się, że w tej katastrofie zginęło dwóch mieszkańców naszej Spółdzielni mieszkaniowej. Nekrologi są poniżej. Zginął też syn klientki mojej żony.

CZEŚĆ ICH PAMIĘCI!

Ps 2

Pogrzeb pary prezydenckiej odbędzie się w Krakowie. Tam nie pojadę, więc na pogrzebie nie będę.

Wolałbym, żeby para prezydencka pochowana była w Warszawie. To bardziej przyjazne miasto dla Nich niż Kraków.

Jeszcze dobrze ciała w trumnach nie zastygły a już rozpętała się kampania nienawiści.  Prosze sie przyjrzeć kto to rozpoczął.  Przykre to , ale prawdziwe. Prezydentowi i po śmierci spokoju nie dają. 

Panie Andrzeju Wajdo i Gazeto Wyborcza!


Prosze przeczytać co powiedział znakomity Polak profesor Brzeziński, doradca amerykańskiego prezydenta. I proszę Polski nie komorowmitować !!!

 



REKLAMA Czytaj dalej

 

" Były doradca prezydenta Jimmy'ego Cartera do spraw bezpieczeństwa wpisał się do księgi kondolencyjnej w ambasadzie Rzeczpospolitej w Waszyngtonie. Zapowiedział, że nie będzie oceniał decyzji o pochówku pary prezydenckiej na Wawelu, zwłaszcza, że to postanowienie już zapadło.

Zbigniew Brzeziński podkreślił, że spory w tak bolesnej i trudnej dla wszystkich Polaków sprawie są czymś niestosownym. Były doradca amerykańskiego prezydenta zwrócił uwagę, ze w krypcie na Wawelu, gdzie spoczną Lech i Maria Kaczyńscy, mógłby też powstać symboliczny grób ofiar Katynia. "

 


 

"Dziennik Gazeta Prawna": Kilka dni po dramacie w Smoleńsku rusza spór o miejsce pochówku głowy państwa. Jego efekt będzie tylko jeden: żadna ze stron nie wygra, a Polska przejdzie do historii jako państwo, które nawet w obliczu tragedii nie jest w stanie znaleźć kompromisu."

 

Ten sam spór toczymy od lat. Najpierw nad trumną Piłsudskiego, a wcześniej Narutowicza. To, czy politycy są zarzewiem protestów, czy tylko biernym obserwatorem, nie ma większego znaczenia. Kampania wyborcza wystartowała pod Wawelem. Zaczęła się od szarpania trumną. Spór został już nazwany. Głosować będziemy na naszą własną nienawiść - czytamy w obszernej publikacji "Dziennika Gazety Prawnej".

 

 

 









Podziel się
oceń
0
0

komentarze (101) | dodaj komentarz

Drugi dzień Wielkanocy 2010

poniedziałek, 05 kwietnia 2010 7:34

Wielkanoc 2010.   Życzę wszystkim moim czytelnikom wszystkiego najlepszego. Może to życzenia wyświechtane, ale lepszych życzeń od "życzeń najlepszych" jeszcze nie wymyśliłem.
Poza tym niedawno składałem podobne życzenia na Boże Narodzenie i Nowy Rok.
Za szybko ten czas leci.....

7 marca w przed dzień kobiet byłem na manifestacji głównie kobiecej w Warszawie.

Pod nazwą Manifa. Byłem tak, zobaczyć, pofotografować, poczuć atmosferę. Większości postulatów wykrzykiwanych tam raczej nie popieram. Jednak popieram walkę o swoje prawa i swoje pomysły. Każda władza jak by nie była działa jednak skuteczniej i sprawniej jak czuje oddech wyborców na plecach. U nas wyborcy chyba jednak śpią jeszcze.......Albo myślą, że jak już raz wybrało się to dalej będzie dobrze bez naszego udziału.... Jest  to  myślenie bardzo naiwne. Ale ja tu nikogo do niczego nie będę agitował. Byłem tam na własny rachunek i jako ja a nie członek jednej partii czy drugiej.  Fotki moje ukazały się w wydaniui internetowym tabloidu SUPEREKSPRES . Zapraszam na film klikając w odpowiednią fotkę.


W marcu byłem jeszcze na Targach Watr i Woda połączone z Targami Wędkarskimi.

Z tymi targami wędkarskimi to jednak wielka ściema! Nic tam prawie nie było!
A jeśli chodzi o targi żeglarskie tam takie zastrzeżenia, że za dużo, albo prawie wyłącznie był sprzęt luksusowy. I głównie łodzie i jachty motorowe a nie żaglówki...
Ale jednak warto było zobaczyć co jest na rynku, jakie są propozycje. Ja sobie kupiłem dwa słoiczki kukurydzy. O smaku truskawkowym i smaku waniliowym.  Porozmawiałem też z Panem Gutkiewiczem wybitnym wędkarzes sportowym i producentem spławików, przynęt i zanęt wędkarskich. A od Jacka Kolendowicza dostałem kalendarz z autografem... Jacek Klendowicz to wybitny spinningista. Wielokrotny mistrz Polski. I autor poczytnych książęk o tematyce wędkarskiej.

W najbliższą sobotę wybiorę się na wieś to założe ta kukurydzę na haczyk. Może jakiś lin da się oszukać?
Ale głównie mamy sprzątanie terenu wokół jezior. Więc nie wiem czy na wędkowanie starczy czasu. Zapraszam do obejrzenia filmu z targów klikając w odpowiednią fotkę.


Na skuterku za dużo nie jeżdżę.    Brak chroniczny czasu. Syn jakoś mniej się tym też interesuje. I trochę to mnie martwi... Był u mnie w pracy i uczył się jeździć. Pomocą służył mechanik Robert. Był kiedyś mechanikiem od skuterów, ale marek włoskich. I sam miał skuter i motor też. Skuterem mam jechać raniutko w sobotę na wieś gdzie wędkuję. To będzie jak na razie najdalsza podroż. W jedną stronę 75 km. I wrócę nim chyba bezpośrednio do pracy. Po przejechaniu 300 km mam pierwszy przegląd.
Jadąc sobie skuterkiem w okolicach Żoliborza spotkałem mojego dawnego szefa. Współpracowałem z Nim 12 lat. Był z żoną, karmił przy drodze bezdomnego psa. Bo On zawsze lubił zwierzęta
Ten Pan to też miłośnik motocykli jak i jego córka Iza...Iza to jest teraz wiceprezesem wielkiej spółki. A mój dawny szef na emeryturze i nie bardzo wie co ze sobą zrobić. Bo był pracocohlikiem. A jego firma nie ma już zamówień...I Pan Tadeusz nie potrafi żyż z odcinania kuponów....I dlatego specjalnie szczęśliwy nie jest.


Mój wujek Witek był w Brazylii.   A ma 80 lat! I jeszcze pracuje i podróżuje. Można pozazdrościć tak długiego i aktywnego życia. Ale tu mi się zdaje wszystko w rękach Opatrzności. Chociaż na pewno zdrowy tryb życia temu pomaga. Tak mi się wydaje. W zeszłym roku obchodziliśmy dośc hucznie 80 te urodziny wujka. Opisywałem tutaj  80-TE URODZINY WUJKA WITKA




 


Niestety rozwaliłem swój aparacik.   Sony Cybershot. Kupiony w Irlandii. Nie da się naprawić.
Moja w tym wina. Muszę kupić nowy. Bo bez aparatu to tak ja nie miałbym oczu. Po prostu walnąłem ze złości o podłogę plecaczkiem i zapomiałem, że tam cyfrówka była. Jednak trochę siły jeszcze podadam :) Tylko została źle ukierunkowana.
Już mam namierzony jeden model. I chyba to będzie Nikon. Trochę się jednak z zakupem muszę wstrzymać, bo mieliśmy bardzo dużo wydatków( w tym nowy skuter, ślub i wesele kolegi)


Na 1 maja zostaliśmy z żoną zaproszenie na ślub i wesele. Kolegi z pracy. To będzie ślub i wesele na wsi :) Okolice Białegostoku. Pojedzie prawie cała nasza praca. Ślub w wiejskim kościele, przyjęcie w Dworku nad Narwią. Bardzo się z tego cieszę. I to jest impreza lepsza niż Święta. Bo nie zdaża się cyklicznie co roku i w innym towarzystwie...No i maj! Będzie można pobyć w plenerze....i zapach lasu nad Narwią!

I znowu będzie co pisać, tylko, żeby mieć czas.......


Dziękuję bardzo za odwiedziny. Trochę za późno daję ten wpis. Ale tak jakoś czasu nie było......

A może jestem trochę tym zmęczony? Może przydałby się inny sposób pisania?. Albo na razie przerwa w pisaniu?


Vojtek, Wielkanoc 2010

 


 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (52) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 26 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  577 959  

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Zajrzyj koniecznie

O moim bloogu

W tym blogu będę pisał o sprawach ważnych dla mnie i mniej ważnych, o spędzaniu czasu i o przemyśleniach swoich...na różne tematy. Zapraszam do pisania komentarzy. Vojtek

Oto cały ja:)

Jestem Vojtek. Mieszkaniec Warszawy od urodzenia.
Lubię wędkarstwo, turystykę, fotografowanie i kręcenie filmików, które umieszczam na You Tube. Lubię też poznawać ludzi ich problemy.
Żyję tak jak leci:) I staram się nie przeszkadzać innym.
I często mi się to udaje.
Jak chcesz to napisz. VARSOVIE@WP.PL

Aktualny PageRank strony warsawman.bloog.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO

Statystyki

Odwiedziny: 577959
Wpisy
  • liczba: 65
  • komentarze: 7653
Galerie
  • liczba zdjęć: 292
  • komentarze: 628
Bloog istnieje od: 4143 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl